Niedopałek to nie drobiazg. Natura płaci za niego latami 11-09-2026 12:30 Mały, niepozorny i często bez zastanowienia rzucany na chodnik, trawnik albo do studzienki kanalizacyjnej. Niedopałek papierosa może wyglądać jak niewielki śmieć, ale dla środowiska jest czymś znacznie groźniejszym. To źródło mikroplastiku i substancji chemicznych, które mogą przedostawać się do gleby i wody. Dlatego apelujemy do mieszkańców Lubina: chodnik, trawnik, parking czy studzienka kanalizacyjna to nie popielniczka. Filtr papierosa? To nie wata Jednym z największych mitów dotyczących niedopałków jest przekonanie, że filtr wykonany jest z materiału przypominającego bawełnę i szybko zniknie w środowisku. Nic bardziej mylnego. Filtry papierosowe są wykonane przede wszystkim z octanu celulozy – tworzywa sztucznego. Jeden filtr może zawierać około 12–15 tysięcy cienkich włókien, które z czasem rozpadają się na coraz mniejsze fragmenty i stają się źródłem mikroplastiku. Oznacza to, że niedopałek pozostawiony na lubińskim chodniku nie „znika”. Rozpada się na drobniejsze cząstki, które mogą trafiać do otoczenia. Jeden niedopałek. Mały odpad, duży problem W zużytym filtrze pozostają substancje pochodzące z papierosa i procesu palenia. Badania wskazują m.in. na obecność nikotyny, metali, wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych oraz innych związków chemicznych, które mogą być uwalniane do wody. Co więcej, opublikowane w 2026 roku badanie wykazało, że proces wypłukiwania z filtrów zachodzi bardzo szybko – w warunkach laboratoryjnych ponad 98 proc. badanych rozpuszczonych związków organicznych uwolniło się w ciągu pierwszej godziny kontaktu z wodą. To ważna informacja także w mieście. Niedopałek rzucony przy krawężniku może podczas deszczu zostać porwany przez wodę i przemieścić się dalej wraz ze spływem powierzchniowym. Liczba, która robi wrażenie: 4,5 biliona Według danych przywoływanych przez WHO Framework Convention on Tobacco Control każdego roku na świecie do środowiska trafia około 4,5 biliona niedopałków papierosów. WHO wskazuje je jako jedno z najpowszechniejszych źródeł plastikowych odpadów na świecie. A teraz wyobraźmy sobie skalę znacznie bliższą nam. Jeżeli jedna osoba wyrzuci na ziemię tylko jeden niedopałek dziennie, po roku zostawi ich 365. 100 osób – 36 500 niedopałków. 1000 osób – już 365 000 niedopałków rocznie. I każdy z nich jest zupełnie niepotrzebnym odpadem pozostawionym w naszym wspólnym otoczeniu. Niedopałek na ulicy nie znika razem z deszczem. Warto o tym pamiętać szczególnie w mieście. Rzucenie niedopałka do studzienki kanalizacyjnej nie oznacza, że problem znika. Podobnie jest z pozostawieniem go przy krawężniku, na parkingu czy chodniku. Deszcz może przenosić drobne odpady i uwalniane z nich zanieczyszczenia dalej. Dlatego nie traktujmy ulic Lubina jak ogromnej popielniczki. Lubin to nasze wspólne miejsce Nie potrzebujemy wielkich deklaracji, żeby zadbać o nasze miasto. Czasem wystarczy jedna prosta zasada: Zgaś. Wyrzuć do właściwego kosza. Nie zostawiaj po sobie niedopałka. Dbajmy o Lubin – także w tych najmniejszych, codziennych decyzjach.